|
|
|
| | Niedziela 29.06.2008 |  Jak pisałem ostatnio początek wakacji zaczynam wyjazdem nad morze do Dziwnowa;-). Małe miasteczko, które bardzo mi się spodobało. Nie mogę narzekać na pogodę, gdyż była bardzo ładna. Słonko grzało nas swymi promyczkami, woda chłodziła więc czego chcieć więcej. A jednak to ciągle mało, nie należę do osób które lubią siedzieć w domku i zmulać, dlatego wieczorami z Krecikiem( serdeczne pozdro) chodziliśmy na balety. Oj a tam się działo XD, w skrócie mogę powiedzieć że rozkręciliśmy imprezę i byliśmy rozpoznawali w barze „Bocianie Gniazdo”. Hehe na baletach poznaliśmy bardzo miłe i ładne dziewczyny, które serdecznie pozdrawiam :* i z nimi balowaliśmy do białego rana.. To by był taki mały opis tego co tam robiłem, ale tan wyjazd miał na celu odpoczynek od wszystkiego. Musiałem odpocząć ... |
| | | | Piątek 20.06.2008 |  Wreszcie ukochany dzień każdego ucznia, koniec szkoły, koniec zadań domowych, koniec sprawdzianów, pytania itp. Zaczyna się piękny okres, czas odpoczynku, leniuchowania, czas robienia rzeczy na które wcześniej nie miało się czasu. Dzisiaj ukończyłem najdłuższy i najcięższy wyścig jaki miałem na co dzień, myślę że nie jest źle:-), ale wiem ze mogło być lepiej. Teraz mam 2 miesiące wolnego, które będę chciał spędzić bardzo aktywnie. Na samym początku wyjeżdżam nad morze, to będzie takie mile rozpoczęcie wakacji, następnie mam zamiar iść do pracy, oczywiście nie zapominajmy o treningach i znajomych, dla których tez będę miał dużo czasu.
Życzę wszystkim miłych i udanych wakacji:-) !!
Pozdrawiam !! |
| | | | Niedziela 15.06.2008 |  Jak pisałem ostatnio miałem mieć przerwę w zawodach, ale że nadarzyła się okazja to czemu by nie wystartować. Przyznam szczerze ze nie liczyłem na nic oszałamiającego, miał to być druga impreza organizowana w Kargowej. I tu się myliłem, organizacja szybka i sprawna, trasa oznakowana bardzo dobrze, szybka i sprawna dekoracja jednym słowem fachowa robota. Trasa nie była bardzo wymagająca, najciekawsze były zjazdy poprowadzone wąskimi ścieżkami leśnymi, które były dość kręte. Największy problem na trasie sprawiał piach, który był wszędzie, ale i tak było fajnie. Zadowolony jestem ze swojej jazdy, widać kilka dni przerwy dobrze mi zrobiło. Na podjazdach czułem ze mogę przycisnąć, i nie najgorzej wychodziły mi zjazdy. Heh widać moja szczytowa forma już minęła, ale mam nadzieje ze jeszcze wróci, ... |
| | | | Niedziela 08.06.2008 |  Za mną kolejny start w maratonie, cóż mogę powiedzieć nie było łatwo ale i też nie było trudno. Lokalizacja maratonu była bardzo ciekawa teren górzysty, wiec nie trzeba dużo mówić. Osobiście bardziej wole ścigać się na XC niż na maratonach, ale liczy się dobra zabawa i chęć rywalizacji. Na starcie pojawiło się bardzo mało osób, co mnie troszkę zdziwiło, ale i tak było ciekawie. Trasa nie była bardzo wymagająca, ale nie była tez łatwa. Niestety ale ten dzień nie był moim dniem….nic nie wychodziło, wiedziałem ze mogę tracić na zjazdach, a na podjazdach będę nadrabiał. A tu duża niespodzianka zjazdy wychodziły mi fatalnie, sam nie wiem czemu niby było już lepiej jak trenowałem, a tu nagle takie coś, trochę mnie to podłamało. Całkowicie dobiły mnie podjazdy nie czułem mocy żeby przycisnąć. ... |
| | | | Wtorek 03.06.2008 |  W ubiegłą niedzielę (1 czerwca) odbył się kolejny wyścig w Zielonej Górze. Wyścig składał się z dwóch etapów. Pierwszy etap to start wspólny, tradycyjnie jako junior 2 pętle do pokonania. Trasa była bardzo efektowna, liczne zjazdy oraz kilka sztywnych podjazdów na których można było zyskać kilka cennych sekund nad rywalami. Dużym problemem był piach, który w taki upalny dzień zamieniał się w kłęby kurzu. Ze wszystkich edycji cyklomaniaka, ta trasa spodobała mi się najbardziej. Drugi etap to jazda indywidualna na czas. Ten etap liczył około 3km piaszczysta drogą na najwyższe wzniesienie w Zielonej Górze. Najcięższym momentem tego etapu był finiszowy podjazd pod betonowe płyty, które dawały nie jednemu zawodnikowi w kość. Tym razem pogoda była bardzo dobra aż za dobra…upał dawał znać o sobie na każdym etapie, nie wspominając o przerwach między etapami. Swoją jazdę oceniam dość dobrze, pierwszy etap pojechałem dobrze żadnych niespodzianek ani braku mocy. Niestety nie mogę tego powiedzieć o drugim etapie…zła taktyka jazdy spowodował brak sił na najważniejszym podjeździe, co mogło odbić się na końcowym wyniku. Po dwóch etapach łączna suma czasów dała mi pierwsze miejsce w mojej kategorii, a bardzo dobry występ moich kolegów i koleżanek z drużyny pozwolił na objecie prowadzenia w klasyfikacji drużynowej. |
|
| [Start] [Poprzednie] ... 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 ... [Następne] [Koniec] |
|
|
|